niedziela, 2 kwietnia 2017

Self-confidence

Cześć słoneczka ! 

Dzisiejszy temat jest rzeczą, z którą każdy z nas się kiedyś zmagał lub zmaga. Czy jestem wystarczająco ładna ? Czy mnie polubią ? Czy to odpowiedni ubiór ? Może lepiej spróbuje coś zmienić, przecież ona/on mówią, że lepiej bym wyglądała w (...) Bitwa o nabudowanie swojej wewnętrznej odwagi jest dość trudna, a zwłaszcza dla osób, które od małego mają kompleksy. Strach czy każda zmiana wyglądu lub charakteru przypadnie innym do gustu nie pomaga wcale w osiągnięciu celu. Oto moje triki, a raczej rady, które zdążyłam już nagromadzić w moim życiu :



1.Głowa do góry, klatka piersiowa do przodu. 
Jest to coś co jest mi często przypominane przez rodzinę. Ze względu na to, że w podstawówce byłam kozłem ofiarnym przyjęłam pozę obronną w dalszej części mojego życia. Poprzez słyszenie obelg na mój temat bałam się stanąć w własnej obronie, a co dopiero nie dopuszczać do siebie zdania innych na mój temat. Teraz wiem, że to było dużym błędem. Z biegiem lat wykształtowałam o sobie zdanie, wiem jakie są pozytywne strony mnie i jakie są negatywne. Krytyka ze strony innych zawsze będzie, ale nie warto jej do siebie dopuszczać. Musisz mieć jasno ustalone zdanie o sobie. 


2.Po nice do kłębka 
Nie warto od razu się zmieniać. Ustal sobie plan działania. Jak chcesz to osiągnąć musisz stawiać małe kroczki do celu. Chcesz schudnąć ? Idź na siłownie. Chcesz zmiany fryzury? Idź do fryzjera. Chcesz zmiany w swoim charterze ? Popracuj nad swoimi negatywnymi stronami. Wewnętrzna odwaga jest budowana przez wiele lat i nie wystarczy pstryknąć palcami i już się ją ma. Trzeba ją zdobywać z każdym dniem. 



3. Spójrz w lustro i odkryj nieznane 
Osoby z brakiem wewnętrznej odwagi rzadko potrafią spojrzeć w lustro z uśmiechem i stwierdzić, że ma się dobre strony. Moje zadanie dla was to żebyście stanęli przed lustrami uśmiechnęli się i powiedzieli swoje dobre strony. Wiem, że to brzmi na strasznie trudną rzecz do zrobienia i uwierzcie mi to jest trudne, ale warto spróbować.


4. Mój styl moja sprawa
Nie wiem jak wy, ale ja zawsze lubiłam wyróżniać się z tłumu i tu nie chodzi o to, że lubiłam być popularna itp. Po prostu kochałam inne rzeczy niż inny, nigdy nie podążałam za trendami, nosiłam tylko to co mi się podobało. Musicie określić swój własny styl, a nie naśladować kogoś innego w tedy będziecie w pełni szczęśliwi. 

Ubiór : t-shirt dress - prezent, kozaki za kolano - Dorothy Perkins 15£, choker - Primark 1,50£


                                                                     Całuski wasza D.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie nieprawidłowe komentarze zostaną usunięte :)